
Małe serwetki zrobiłam igłą do frywolitek.
Obie mają po ok 12 cm średnicy.
Serwetkę prezentowaną z lewej strony zdjęcia robiłam po raz drugi, bo pierwsza już cieszy czyjeś oczy, to znaczy mam nadzieję, że cieszy:)
Bardzo podoba mi się ten wzór i teraz ja też mam taką serwetkę.
Natomiast serwetkę po stronie prawej zrobiłam w ramach walki ze stresem i niepokojami szpitalnymi.
Stres i niepokoje minęły a serwetka jest!!!
Mój dzisiejszy post jest właściwie tylko po to, żeby zwrócić Waszą uwagę na dwa linki, które dzisiaj wkleiłam pod zdjęciem tytułowym swojego bloga.
Jednym z nich zapraszam Was na wirtualny spacer po Ustce a drugim proponuję obejrzenie panoramy Ustki z kamerki umieszczonej na latarni morskiej.
Ja osobiście bardzo lubię takie wirtualne zwiedzanie, a że każdy sądzi według siebie, no to myślę, że Wy też lubicie :)
Dziękuję za odwiedziny i bardzo sympatyczne komentarze. Miło mi.