sobota, 13 kwietnia 2013

Les pensees DMC - 5

Moje bratki dostały ramkę w kolorze "ogrodowym":





Drobiazgi w postaci igielników:



Wiosna jaka jest każdy widzi, ale ludzie mówią, że już w poniedziałek...

czwartek, 4 kwietnia 2013

Len i wiatrak nr 1

Dziś rano odebrałam telefon, że na moim blogu ciągle 16 marzec...
Mojemu rozmówcy dziękuję za troskę i informuję Go, że obejrzałam cudnej urody deski, o których mi mówił:)

Często oglądałam Wasze hafty wyszywane na lnie i jak wiele z nas myślałam...też bym tak chciała:)
Kilka razy przeczytałam o tym jak to aploch obala mity o lnie.
Kupiłam kawałek lnu , który został oznaczony informacją "12 oczek na centymetr".
Trochę na początku miałam z tą wyszywanką "zabawy" i wątpliwości.
Kratki zaznaczyłam nitką w kolorze lekko kontrastowym i poszłooo:)
Wyszywałam dwoma pasemkami muliny obejmując dwie niteczki lnu.
Wcale nie jestem pewna czy tak powinnam robić, bo len jest niezbyt gęsty, ale z drugiej strony trzy pasemka to by było chyba za dużo.
Do haftu ćwiczebnego został wyznaczony wiatrak i oto co powstało:

tutaj haft świeżo "spod igły":



wiatrak wyprany i wyprasowany:



Myślę, że na temat haftu na lnie będę jeszcze musiała jeszcze trochę poczytać.
Chociaż już teraz powiem nieskromnie, że podoba mi się wyszywanie na nim i podoba mi się to co zrobiłam:)
Mile są widziane wszelkie Wasze uwagi i doświadczenia związane z lnem i haftem:)

sobota, 16 marca 2013

L arbre de Lisa - 2

Magiczne drzewo zaprojektowane przez Renato Parolina dotarło już do adresatów, wiem o tym z informacji umieszczonej na stronie poczty hiszpańskiej.
Wprawdzie w takich komunikatach nie ma wzmianki o tym czy szybka w obrazku doleciała w całości, ale tym nie zamierzam się stresować, bo jakby co to miejscowy szklarz też chce żyć:)
W tym hafcie są ulokowane moje uczucia, moje życzenia i moje nadzieje....
Będzie dobrze, musi być dobrze....



Plaża i morze również zimą są piękne:







Słoneczko coraz wyżej więc lada chwila będzie wiosna:)
Aby do wiosny!




poniedziałek, 11 marca 2013

Obrus z gwiazdą


Obrus na mały okrągły stół jest już gotowy, ale okazało się, że owszem obrus jest okrągły, ale wcale nie jest taki mały o jaki mi chodziło:)
No nic, obrus jest a stół do niego "sie" znajdzie, chociaż może niekoniecznie w moim domu:)





Korzystałam z wzoru znalezionego w internecie i muszę powiedzieć, ze przeżyłam chwile zwątpienia, bo mąż, gdy zobaczył już prawie gotowy obrus skomentował, że wg tego co mi wychodzi, to koło ma nie 360 stopni, ale dużo więcej:(
Rozłożyłam robótkę na dywanie, potem na stoliku, ponaciągałam i faktycznie wyglądało to jakbym za dużo elementów umieściła w obwodzie.
W tym momencie zarówno obrus jak i ja mieliśmy szczęście. Było już pózno wiec pierwsza myśl-pruć!!! została odłożona do dnia następnego.
Poranek i konsultacje z szydełkującymi koleżankami z pracy rozjaśniły mi temat: absolutnie nie pruć!
Rozłożyć na płaskiej powierzchni, lekko skropić wodą, ponaciągać, uformować i dać mu szansę:)
No i rano okazało się, że obrus jest pięknym płaskim kołem, które ma na pewno 360 stopni:)

Aby do wiosny!!!
Mam nadzieje, ze słońce i ciepła pogoda będą w stanie zmienić niektóre rzeczy.
Trzymajcie się ciepło:)

16.03.2013
Na życzenie Zdzisi informuję, że średnica obrusa wynosi 138cm:)