Organizatorzy przygotowali trzy trasy: piesza, rowerowa i kajakowa.
Wszystko to ma tylko jeden cel, znalezienie wiosny.
Od rana lekko pada deszcz a na trasie po prostu leje.
Wycofać się, to trochę jakby stchórzyć.
No więc idziemy, humoru świetne a że z nosa kapie deszcz i wszystko mokre, nie szkodzi.
Pokonaliśmy pieszo ok 14 km. Udało nam się spotkać żurawie - były od nas w odległości ok 50 m a my staliśmy jak zaczarowani: obserwowaliśmy je i słuchaliśmy ich głosów.
Piękne to było.
Na fotografiach uczestnicy spływu kajakowego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz