Prezentowana dzisiaj Afrykanka została ukończona jesienią i do tej pory nie doczekała się oprawy. Podejrzewam, że się jej nie doczeka.
Bardzo spodobał mi się wzór znaleziony w internecie. Jednak coś mnie podkusiło żeby zamienić nici DMC na Ariadnę. Pomimo, że moja Afrykanka nie posiada tej wielkiej urody, jaką mają te hafty wykonane nićmi DMC, to i tak ją lubię :)
Króluje sobie za szybą w drzwiczkach szafeczki od licznika i pan inkasent się nią zachwyca :)
moim skromnym zdaniem ... Rewelacja
OdpowiedzUsuńGratuluję talentu hafciarskiego ;-))
To jest śliczne, wielkie brawa.
OdpowiedzUsuń