Kotek sfotografowany na południu Europy
Spotkania z Danielą są zawsze sympatyczne i czasami weryfikujące moje poglądy na niektóre rzeczy i sprawy.
Tym razem rozmowa zeszła na temat małej laleczki, którą moja koleżanka dostała kilka lat temu w prezencie.
Laleczka ma swoje miejsce w sypialni i jest Pochłaniaczem Snów !!!...
Nigdy wcześniej na ten temat nie rozmawiałyśmy i teraz moje zdumienie było ogromne.
- Jak to Pochłaniacz Snów ??
- A no zwyczajnie: budzisz się, patrzysz na Pochłaniacz Snów a on pochłania wszystkie złe sny.
- ....
- Żadne dziwy twoje złe sny zamiast siedzieć w twojej głowie są w Pochłaniaczu, tak odpowiedziała mi koleżanka i jeszcze była bardzo zdziwiona, że ja o takim przedmiocie słyszę pierwszy raz...
Toż to chyba jakieś szamaństwo jest, ale jak tak się człowiek na spokojnie zastanowi....
Genialne!! Muszę sobie koniecznie sprawić taki Pochłaniacz Snów. Ostatnio gnębią mnie jakieś dziwy nocne... Lata temu słyszałam o odstraszaczach złych snów, ale o Pochłaniaczu jeszcze nie... Ciekawe... i ma sens ;-))
OdpowiedzUsuńOaza, ja chyba tez "obstaluję" sobie u kogoś stosowny przedmiot, który nada się na wspomniany Pochłaniacz Snów.
OdpowiedzUsuńOdrobina magii i szamańskich metod to chyba nic złego :)