czwartek, 6 listopada 2014

Na powitanie sąsiada...

Wnuczek mojej najbliższej sąsiadki to poniekąd też mój sąsiad, wprawdzie daleko mieszkający, ale sąsiad)
Dla małego Patryka wyszyłam Misia w stroju paradnym.
Drugi raz robiłam haft wg tego samego wzoru, sam misiek i okoliczności sprawiły, że jeszcze raz to samo było...
Szklarz, niepozorną szmatkę, pięknie oprawił jednak zamiast szkła zastosował pleksi, żeby Babci i Dziadkowi w podróży nie robić kłopotu





Wczoraj miałam u siebie w domu wyjazdowe a właściwie wyjściowe spotkanie z moimi koleżankami z Kółka Hafciarskiego działającego przy naszym Domu Kultury. Upiekłam przysłowiową blachę ciasta a pretekstem do spotkania była nauka frywolitek na igle.
Doszłyśmy do wniosku, że mało teraz u nas haftu a dużo szydełka i innych zajęć..
Trzy godziny, które z pieskiem sąsiadki co to u mnie jest na przechowaniu, gdy jej Pani i Pan zapoznają się w dalekim kraju z wnukiem, spędzone w sympatycznej atmosferze roześmianych kobietek były miłe.
Naprawdę było miło...
Czasami aż żal, że te telewizory, komputery i inne ograniczenia, które sobie sami narzucamy pozbawiają nas kontaktu z żywym, symatycznym człowiekiem....


wtorek, 23 września 2014

Znacie...???

Pewnie to znacie, ale i tak posłuchajcie...
Poznałam mojego wnuczka, cudnej urody chłopaczka o imieniu Leo i w tym miejscu zaczyna się to co każda babcia i każdy dziadek mówi... że ładny, że mądry a właściwie, że najładniejszy, że najmądrzejszy...
Potwierdzeniem powyższych słów niech będzie moja dzisiejsza rozmowa z pewnym sympatycznym panem, który z czułością opowiadał o swojej tygodniowej wnuczce Jagience.
Jednym słowem, wszystkie wnuki to najcudowniejsze istoty na świecie...



Prezentacja obrazków dla Leo będzie trochę nieudana, bo zdjęcia wyszły jak widać poniżej.
Zajączek ma bluzeczkę w biało-niebieskie pasy i rdzawe spodenki a obwódka jest w kolorze trawy, na której on siedzi



Literka L jest w kolorze niebieskim a lew oczywiscie lwim kolorze

.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, miło Was gościć.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Dla Damianka...

Wnuczek, mojej osobistej koleżanki, w swoje pierwsze urodzinki dostanie taki oto podarunek



Od jakiegoś czasu chodzi za mną piosenka Henry Lee.
Ciarki chodzą mi po plecach gdy to słyszę.
Posłuchajcie może Wam się też spodoba Nick Cave.

Szykuję się na zapoznanie z moim maleńkim Leo więc teraz za bardzo nie mam czego pokazywać, bo to ma być niespodzianka.
Trzymajcie się.








wtorek, 29 lipca 2014

Sierpień w lipcu....

Wspominałam nie tak dawno, że czekam na sierpień i mające nastąpić w tym czasie ważne wydarzenie...
Wydarzenie już się zadziało...
Urodził się mój pierwszy wnuczek Leo.
Trochę się pospieszył, ale na szczęście jest w dobrej formie.
Cieszę się z Niego bardzo, ale z osobistym zapoznaniem muszę poczekać do września.

Zrobiłam dla mojego Leo kocyk z mieszanki bawełny i bambusa, jego rodzicom podobał sie.
Mam też nadzieję, że Leo też bedzie zadowolony z kocyka



Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję, że mnie dopingujecie i wspieracie.
Trzymajcie się dobrze w ten piekny, letni czas.