Odczytałam go dopiero dziś i .... to jest chyba to... wyprostować się, poprawić ubranie i zacząć żyć...
...a życie toczy się dalej i dzieje się coś o czym nie mogę napisać a bardzo bym chciała, ale wkrótce będzie sierpień i wtedy... napiszę:)
Z braku własnych robótkowych dokonań prezentuję Wam śliczne obrazki, które zobaczyłam w domu sympatycznej i niezwykle ciepłej Hiszpanki Sagrario
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i dziękuję za to, że jesteście.
Obrazki piękne;)i fajnie ,że już jesteś;)pozdrawiam serdecznie;))))))))))))
OdpowiedzUsuńZaglądam do Ciebie, wracaj, pokazuj co robisz!
OdpowiedzUsuńTo my zamieramy gdy dzieje się coś strasznego... cieszę się, że wracasz :-)
OdpowiedzUsuńJak się cieszę że jesteś !!!!!!!
OdpowiedzUsuńMacham!
OdpowiedzUsuńPoczekam, aż będziesz gotowa! :-))))
Sercem i myślami jestem z Tobą! Cieszę się, że napisałaś ten post! Czekam na więcej, trzymam kciuki.......
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę spokojnego , dobrego tygodnia!
OdpowiedzUsuńDobrze, że wróciłaś. Pokazuj swoje okolice, albo to, co tworzysz, obojętnie, ale pisz do nas.
OdpowiedzUsuńSmutkowi nie wolno dać się obezwładnić.
Buziaki :)
Haft ze starą maszyną - prześliczny!
UsuńPiękne hafciki. Pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuń