wtorek, 23 września 2014

Znacie...???

Pewnie to znacie, ale i tak posłuchajcie...
Poznałam mojego wnuczka, cudnej urody chłopaczka o imieniu Leo i w tym miejscu zaczyna się to co każda babcia i każdy dziadek mówi... że ładny, że mądry a właściwie, że najładniejszy, że najmądrzejszy...
Potwierdzeniem powyższych słów niech będzie moja dzisiejsza rozmowa z pewnym sympatycznym panem, który z czułością opowiadał o swojej tygodniowej wnuczce Jagience.
Jednym słowem, wszystkie wnuki to najcudowniejsze istoty na świecie...



Prezentacja obrazków dla Leo będzie trochę nieudana, bo zdjęcia wyszły jak widać poniżej.
Zajączek ma bluzeczkę w biało-niebieskie pasy i rdzawe spodenki a obwódka jest w kolorze trawy, na której on siedzi



Literka L jest w kolorze niebieskim a lew oczywiscie lwim kolorze

.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, miło Was gościć.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Dla Damianka...

Wnuczek, mojej osobistej koleżanki, w swoje pierwsze urodzinki dostanie taki oto podarunek



Od jakiegoś czasu chodzi za mną piosenka Henry Lee.
Ciarki chodzą mi po plecach gdy to słyszę.
Posłuchajcie może Wam się też spodoba Nick Cave.

Szykuję się na zapoznanie z moim maleńkim Leo więc teraz za bardzo nie mam czego pokazywać, bo to ma być niespodzianka.
Trzymajcie się.








wtorek, 29 lipca 2014

Sierpień w lipcu....

Wspominałam nie tak dawno, że czekam na sierpień i mające nastąpić w tym czasie ważne wydarzenie...
Wydarzenie już się zadziało...
Urodził się mój pierwszy wnuczek Leo.
Trochę się pospieszył, ale na szczęście jest w dobrej formie.
Cieszę się z Niego bardzo, ale z osobistym zapoznaniem muszę poczekać do września.

Zrobiłam dla mojego Leo kocyk z mieszanki bawełny i bambusa, jego rodzicom podobał sie.
Mam też nadzieję, że Leo też bedzie zadowolony z kocyka



Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję, że mnie dopingujecie i wspieracie.
Trzymajcie się dobrze w ten piekny, letni czas.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Dla Oskarka...

Całkiem niedawno było, że Kyniu się żeni a już teraz witam na świecie malutkiego Oskarka, synka mojego bratanka i jego żony.
To dla Oskarka ten misiu



Żar sie z nieba leje... codzienność jest ani lepsza ani gorsza...ot zwykłe życie...
Trzymajcie się zdrowo i pogodnie w ten ciepły czas.