

Z okazji minionej gwiazdki, dla zakolegowanych kobitek, robiłam igielniki i woreczki zapachowe. Jako, że to była jeszcze era przedblogowa, woreczki bez sesji fotograficznej powędrowały do nowych właścicielek.
Dziś prezentowane woreczki zostały zrobione w ostatnich dniach i pewnie też powędrują w świat.
Zapraszam serdecznie do odwiedzania i komentowania mojego bloga.
Bardzo podobają mi się wzorki na tych woreczkach .Zawsze mile są widziane takie upominki jak igielniki czy zapachowe saszetki.Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńŚliczny, szczególnie ten z motylkiem :)
OdpowiedzUsuńPiękne prace - rzeczywiście przemiłe upominki i wspaniałe okoliczności przyrody - na zdjęciach doszukiwałam się miejsc, które znam - niestety okolic Orzechowa nie, bliższe są mi dzikie tereny między Ustką i Łebą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dziękuje za przemiły zimowy spacer.
Janola
http://haftyoli.blox.pl/html
Oooo.... mam też taką panienkę... Tylko w ramce jako obrazek, czarna na popielatym tle... Piękne prace ;-)) zapraszam do siebie ;-))
OdpowiedzUsuń