wtorek, 25 czerwca 2013

Serweta

Na południu Europy dziki upał a u nas swojsko: lekkie słoneczko, bryza od morza a nawet ulewa czyli da się żyć:)

Pokazuję dziś drobiazgi, które zrobiłam wczesną wiosną.
Serweta-bieżnik o wymiarach 45cm:110cm



Skromny kołnierzyk, który musi jeszcze dostać sznureczki do jego wiązania



Dziękuję Wam, że tu wytrwale zaglądacie.
Pozdrawiam wszystkich oraz zdrowia i łagodnego słoneczka życzę.

wtorek, 14 maja 2013

Nie tak miało być...

Tym postem żegnam mojego wspaniałego zięcia Francisco.
Dzielnego Wojownika, który ani myślał rzucać ręcznika na ring w walce z trudną i agresywną chorobą.
Jednak tak czasami w życiu bywa, że siły są nierówne i przeciwnik nie daje szans....



Mam nadzieję, że w niebie są szachy, parowozy, cyberprzestrzeń i sympatyczne towarzystwo:



Do zobaczenia Franek w innym, lepszym świecie...

sobota, 13 kwietnia 2013

Les pensees DMC - 5

Moje bratki dostały ramkę w kolorze "ogrodowym":





Drobiazgi w postaci igielników:



Wiosna jaka jest każdy widzi, ale ludzie mówią, że już w poniedziałek...

czwartek, 4 kwietnia 2013

Len i wiatrak nr 1

Dziś rano odebrałam telefon, że na moim blogu ciągle 16 marzec...
Mojemu rozmówcy dziękuję za troskę i informuję Go, że obejrzałam cudnej urody deski, o których mi mówił:)

Często oglądałam Wasze hafty wyszywane na lnie i jak wiele z nas myślałam...też bym tak chciała:)
Kilka razy przeczytałam o tym jak to aploch obala mity o lnie.
Kupiłam kawałek lnu , który został oznaczony informacją "12 oczek na centymetr".
Trochę na początku miałam z tą wyszywanką "zabawy" i wątpliwości.
Kratki zaznaczyłam nitką w kolorze lekko kontrastowym i poszłooo:)
Wyszywałam dwoma pasemkami muliny obejmując dwie niteczki lnu.
Wcale nie jestem pewna czy tak powinnam robić, bo len jest niezbyt gęsty, ale z drugiej strony trzy pasemka to by było chyba za dużo.
Do haftu ćwiczebnego został wyznaczony wiatrak i oto co powstało:

tutaj haft świeżo "spod igły":



wiatrak wyprany i wyprasowany:



Myślę, że na temat haftu na lnie będę jeszcze musiała jeszcze trochę poczytać.
Chociaż już teraz powiem nieskromnie, że podoba mi się wyszywanie na nim i podoba mi się to co zrobiłam:)
Mile są widziane wszelkie Wasze uwagi i doświadczenia związane z lnem i haftem:)